Oby nie stało się to normą. Przerwa między wydaniem pierwszej i drugiej płyty Monolord trwała rok, na trzecią trzeba było poczekać już półtora roku. Tyle zajęło szwedzkiemu triu stworzenie godnego następcy albumu „Vænir”, który ochrzczono tytułem „Rust” i opatrzono okładką, jakiej nie powstydziłby się Aerosmith. Tyle że muzykę panowie z Göteborga grają zupełnie inną niż Steven Tyler i jego kompani. Ale to nawet i lepiej.

VN:F [1.7.2_963]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Warning: file_get_contents(http://urls.api.twitter.com/1/urls/count.json?url=http://esensja.pl/muzyka/recenzje/tekst.html?id=26004) [function.file-get-contents]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 503 Service Unavailable in /www/wieza_www/www/the-planet/wp-content/themes/eos/single.php on line 15
+1:0 Tweeter:0 Lubię to:0