Czyli nigdy już nie kupię gry RPG, za to bardzo potrzebuję czasopisma.
Gry fabularne, jak prawie żaden inny rodzaj rozgrywki, wymagają od uczestników prawie wyłącznie wyobraźni. Uczestnicy bawią się przede wszystkim tym, co powstało w ich głowach. MG bawi się wymyślając fabułę, otoczenie, bohaterów niezależnych, gracze zaś czerpią frajdę z tworzenia i odgrywania swoich postaci. Wszystko pozostałe – podręczniki, dodatki, gotowe kampanie – stanowią jedynie inspirację, zastrzyk kreatywności i pożywkę dla wyobraźni.
Jeśli spojrzymy na podręczniki RPG w ten sposób, okaże się, że rzadko który spełnia to zadanie. Bo niby w jaki sposób inspirować ma licząca kilkadziesiąt czy kilkaset pozycji lista zaklęć, a każde z nich można streścić jako “zabijasz wroga” abo “nie dajesz się zabić”? Jaką pożywkę dla wyobraźni stanowić ma lista umiejętności? Jak – na wszystkich bogów chaosu – pobudzić kreatywność opisem kilku tysięcy lat historii wymyślonego świata?
(Nie mówiąc już o tym, że sama nazwa – “podręcznik̶ [...]
VN:F [1.7.2_963]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)