W powietrzu nad głowami skulonych wśród skał podróżnych świstrzały strzały, z zewsząd dobiegało ich dzikie wycie i dudniący w mroku miarowy huk bojowych kotłów. W tem tuż przy głowie skulonej niewiasty zakwiliło zgłodniałe dziecko. Elfka instynktowanie rzuciła się bronić niemowlęcia. Nim jednak pod palcami wyczuła zimne kamienie do skołowanego dudnieniem umysłu dotarła absurdalność całej sytuacji. Przecie nie było z nimi dzieci… Zimny dreszcz przebiegł wzdłuż ramienia łowczyni, zmieniając kwilenie dziecka w upiorny rechot staruchy…Kontynuuję swą podróż po krainach Derdy. Tym razem chcę was zabrać na orcze terytoria. A poniższy SOS jest do tego wstępem.Strażnik wzgórzStart: Rzecz się dzieje późną wiosną w północnym Lutte, a przygoda rozpoczyna się na drodze wiodącej do zamku Oryss i leżącego nieopodal niego miasta. Nasi bohaterowie towarzyszą karawanie zdążającej z stolicy księstwa do wspomnianego wyżej miasta. Mogą zostać wcześniej najęci jako ochrona jadących w karawanie kupców zborzem lub towarzysze znanego w całym Werg geografa Giniusa Modrego ( [...]
Notki





